Nie będzie tu recenzji, ale raczej opis wrażeń, jakie wiążą się z przeczytanymi książkami. Ku pamięci. Mojej pamięci.
Blog > Komentarze do wpisu
„Lekcje pana Kuki” Radek Knapp

Nie wiem skąd mi się to wzięło, ale od kilku lat gdzieś tam tłukł mi się ten tytuł po głowie. I wreszcie wpadła mi w ręce ta dość niepozorna książeczka.

 Lekcje pana Kuki

Jest to opowieść o dwudziestoletnim Waldemarze, który postanawia jechać na Zachód, by zobaczyć kawałek świata i przy okazji coś może zarobić. Aby zdobyć kilka cennych porad, udaje się do swego sąsiada, pana Kuki - który niejedno widział, niejedno przeżył i za flaszkę wódki jest w stanie podzielić się tą wiedzą. Pełen ideałów Waldemar wsiada do rozwalającego się autobusu i jedzie do Wiednia. Już w podróży absolutnie nie przystaje do towarzystwa: wszyscy coś przewożą, ukrywają, przemycają. Tylko on jeden jako ta niewinna lelija z szeroko otwartymi oczami chłonie inny świat. A ten świat okazuje się wcale nie aż tak inny, zwłaszcza, że pełno w nim całkiem zwyczajnych rodaków. 

Plusy:

- fajny, plastyczny język,

- świetne pokazanie zderzenia idealistycznego obrazu tzw. Zachodu z tym, co Waldemar tam zobaczył i przeżył,

- bardzo przyjemny bohater, który ani nie zgorzkniał (a mógł), ani nie zachłysnął się Zachodem i nie popadł w euforię (a też mógł); wydoroślał, ale nie stracił młodzieńczego zachwytu i pewnej czystości. 

Uwierzyłam w tę historię. 

Jeśli ktoś kilka, kilkanaście lat temu podczas wojaży spotkał się ze spojrzeniami pełnymi politowania, że nie wziął na sprzedaż polskiej wódki/kryształów/czy czego tam jeszcze, zdecydowanie powinien sięgnąć po tę książkę. Zabawna, ale nie lekka. Ironiczna, ale nie zgorzkniała. Podobała mi się.

środa, 20 maja 2009, vmr

Polecane wpisy

Komentarze
lilithin
2009/05/20 11:46:52
Ja to nie kilkanaście, ale kilka, a dokładnie 3 lata temu, spotkałam się ze spojrzeniami pełnymi politowania, że nie biorę papierosów na sprzedaż do Anglii ;)
-
kaliope1
2009/05/20 12:54:28
Ja to chętnie przeczytam, lecę szukać w bibliotekach- mam katalogi internetowe, zaraz sobie zakonotuję.
Czy ja dobrze widzę, że na okładce jest Karolak?
-
vmr
2009/05/20 22:36:44
Lilithin, a ja myślałam, że to już odległa przeszłość. Absolutnie nie mam zmysłu do interesów. ;)

Kaliope, wygląda na to, że to Karolak. Też jestem ciekawa filmu. Pewnie za kilka miesięcy dorzucą do jakiejś gazety. :)